W tym roku zimny grudzień nadszedł znienacka i rozsiadł się wygodnie w naszym zielonym fotelu z kubkiem gorącej herbaty. Niecierpliwy synek zdążył zjeść już prawie wszystkie czekoladki z adwentowego kalendarza (zamiast 3). To znak, że można zacząć myśleć o Świętach, które pewnie jak co roku przyjdą co najmniej o kilka dni za wcześnie. Dlatego postanowiłam rozpocząć testowanie …
